Jest takie miejsce w Bielsku-Białej, gdzie czas zatrzymał się w miejscu. Muzeum Motoryzacji przyciąga ludzi z całej Polski. Nic dziwnego, wielu z nostalgią wspomina starego fiata czy syrenkę, królową polskich szos. Jest to też miejsce, gdzie spotkać można niezwykłego człowieka, pana Jacka Balickiego.
Niepozorny budynek skrywa wiele historii. Niewtajemniczeni przechodnie nie zdają sobie nawet sprawy, że w jego wnętrzach odnajdziemy wyjątkowe samochody, które niegdyś święciły triumfy, a dziś powoli wracają do łask. Tuż koło nich stoją jednoślady, stary wagon kolejki górskiej na Szyndzielnię, a także bielskie tramwaje, do których bielszczanie żywią szczególny sentyment. Być może odzyskają tam swój blask.
Muzeum przy ulicy Kazimierza Wielkiego 1 powstało dzięki zaangażowaniu Jacka Balickiego, wiceprezesa Automobilklubu Beskidzkiego ds. pojazdów zabytkowych. Człowieka, który kilkadziesiąt lat temu zrezygnował z intratnej posady na uczelni technicznej, aby realizować swoje marzenia. Zaryzykował przy tym wszystkie oszczędności.
– Postanowiłem zwolnić się z pracy na uczelni, i zająć się tym co tak naprawdę kocham. Moją pasją, którą są zabytkowe pojazdy, zaraziłem także całą rodzinę – wspomina pan Jacek.
Od tamtej pory minęły trzy dekady. Jacek Balicki zaś twierdzi, że nie żałuje ani jednej chwili. W ciągu tych lat przywrócił świeżość niezliczonej ilości samochodów, zorganizował wiele rajdów pojazdów zabytkowych, które dziś cieszą się renomą i uznaniem na całym świecie, a do Bielska-Białej ściągają gości z kraju i za granicy.
– Pamiętam każdy z nich. Organizowaliśmy nawet konkurs na najpiękniejszy samochód na bielskiej starówce. Dzisiaj jest to niemożliwe, bo brakuje tam miejsca – mówi z nostalgią w głosie pan Jacek. Z dużym wzruszeniem ogląda stare archiwa, które częściowo zniszczyła ubiegłoroczna powódź. Kartki w albumie zdobione zdjęciami czekają aż ktoś wyciągnie je na światło dzienne. To część historii stolicy Podbeskidzia.
Pomysłodawca muzeum samochodów zabytkowych uczestniczył w produkcji filmów polskich. To jego pojazdy wzięły udział w „Lata dwudzieste… lata trzydzieste” czy „Magnacie”.
Bielszczanie chętnie uczestniczą w rajdach pana Jacka. Kto z nas nie lubi poczuć się tak jak nasi przodkowie sto lat temu, którzy przechadzając się uliczkami Bielska spoglądali na mijające ich – z dużą gracją – lśniące kabriolety? Już wkrótce dane nam będzie tego doświadczyć. Następny rajd odbędzie się za kilka miesięcy – w lipcu. Dzięki determinacji jednego człowieka, który miał kiedyś odwagę być sobą…
Muzeum Motoryzacji przy ulicy Kazimierza Wielkiego 1 w Bielsku-Białej jest czynne w soboty w godzinach 11.00-16.00. Grupy zorganizowane w każdy dzień tygodnia po wcześniejszej rezerwacji pod numerem telefonu: 033 812 22 81 lub 0 602 496 389.
Foto: kos