Stargardzki Portal Internetowy
 
Reklama w portalu
Szukaj w portalu
21 Maj 2012
Tymoteusz, Wiktor, Kryspin
26.05.2011 09:45
Chcieli zakopać butelkę, a znaleźli cudzą!
Taka historia zdarza się raz na milion – grupa przyjaciół z Zarzecza koło Żywca poszła w góry zakopać skrzynkę z wiadomościami dla potomnych, tymczasem kopiąc w ziemi znaleźli oni butelkę sprzed pół wieku też… z wiadomością! - Do teraz trudno mi uwierzyć, że to wszystko prawda – mówi Stanisław Jakubiec (40 l). – Chyba większe prawdopodobieństwo jest trafienia w Lotto… Jakubiec i kilku jego przyjaciół postanowili zakopać w lesie skrzynkę, w której każdy umieścił kilka zdań o sobie. - Zawsze mieliśmy zwariowane pomysły – dodaje Rafał Kasiński (39 l). – Poszliśmy na zbocze Romanki, zeszliśmy ze szlaku w głąb lasu i tam, za trzecim razem wybraliśmy odpowiednie miejsce. Była to niewielka polana z charakterystycznym zagajnikiem. - Wbiłem łopatę, wybrałem trochę ziemi, i naraz trafiłem na coś twardego – opowiada Stanisław Jakubiec. - Kiedy Stasiu wyciągnął butelkę i stał oniemiały, w pierwszym momencie sądziliśmy, że robi sobie z nas jaja – śmieje się Rafał Kasiński. Butelka miała w środku list. Po wielu próbach udało się go odczytać. Z pisma wynika, że informację zakopano na polanie 22 lipca 1963 roku! Zrobiła to grupa przyjaciół z Bystrej k. Żywca i Leśnej, która w tym dniu wybrała się na biwak na polanę. Na dokumencie widnieją nazwiska: Staniak, Sapeta, Brańka i Noga. - Kilka osób z tej grupy udało nam się odszukać – mówi Rafał Kasiński. – To było niezwykłe spotkanie. Ci ludzie mieli już swoje lata i, prawdę mówiąc, w pierwszym momencie nie przypominali sobie, że kiedyś zakopali tę butelkę. Tekst i zdjęcia: (tom)

Beskidy

Beskidy